Bazy I Aromaty

Aromat Inawera – po prostu grejpfrut


Smak 85%
Cena 85%
Chmura 85%
Moc 85%
Dostępność 90%
Krótkie podsumowanie

Gorzki, ale bardzo naturalny smak owocu.

Wynik 86%
Oceny czytelników
2 głosy
85

Brałem kiedyś udział w bardzo fajnej obiegówce. Dla osób, które nie wiedzą o co chodzi – obiegówka to forma integracji na największych polskich forach internetowych dotyczących e-papierosów i wapowania. Zabawa polega na tym, że użytkownik mający nadmiar elektronicznych papierosów, liquidów czy innego sprzętu, robi listę ludzi, do których po kolei trafiają jego rzeczy.

Każdy odbiorca ma zazwyczaj tydzień, żeby przetestować zawartość przesyłki i gdy wysyła dalej paczkę, to dokłada do niej coś od siebie. W mojej paczce znalazłem mnóstwo ciekawych liquidów i aromatów, a w tym czasie miałem na stanie ponad pół litra bazy o 3 procentowej zawartości nikotyny i nie bardzo wiedziałem, co mam z tym zrobić. Obiegówka przyszła jak dar z nieba.

Pierwsze spotkanie z Inawerą

W tej właśnie paczce, po raz pierwszy zobaczyłem aromat Inawery w szklanych butelkach z charakterystycznym i przyznajmy to szczerze, dość niewygodnym zakraplaczem. Na szczęście aromat grejpfrutowy okazał się bardzo rzadki i nie było problemu ze zbyt wolnym zakraplaniem do bazy.

Po otwarciu nakrętki trochę się zdziwiłem, ponieważ przyzwyczaiłem się do tego, że aromaty owocowe są raczej słodkie, ewentualnie kwaśne. W tym przypadku miałem do czynienia raczej z czymś gorzkim, tak jak prawdziwy grejpfrut. Muszę przyznać, że nawet mnie to ucieszyło.

liquid do e-papierosa

Zabieramy się do pracy

Jak zawsze zacząłem od 10 procentowego stężenia aromatu w liquidzie i odłożyłem miksturę na tydzień do szafki. W przypadku problemów później udoskonalam swój płyn. Tym razem okazało się jednak, że trafiłem w dziesiątkę.

Gotowy płyn okazał się bezbarwny, a jego zapach przypominał bardziej skórkę grejpfruta niż jego środek. W przypadku liquidów to i tak spory sukces, że coś smakuje naturalnie, a nie brzydko i chemicznie. Kolor bazy się w ogóle nie zmienił i to też mnie bardzo ucieszyło, ponieważ jestem jedną z tych osób, które twierdzą, że im liquid ma ciemniejszy kolor, tym szybciej na grzałce gromadzi się nagar.

Podczas wapowania przekonałem się, że chmura jest obfita i bardzo przyjemna. Co prawda tutaj więcej zależy od bazy, jednak aromat też ma coś do powiedzenia. Jeśli chodzi o przyjemność wapowania to płyn pasuje bardziej do clearomizerów z grzałką usytuowaną na dole. Smak jest raczej gorzki i naturalny, dlatego moje 10 mililitrów bardzo szybko zniknęło, nie potrafiłem się oderwać od wapowania.

Do tej pory bardzo dziękuje osobie, która zorganizowała tę obiegówkę, ponieważ znalazłem w niej jeden ze swoich ulubionych, letnich smaków.