aspire_cleito_clearomizer_tank_vorab_verpackung__89351.1450685724.1280.1280 Recenzje e-papierosów

Aspire Cleito – czyli poradnik „How to wreck the house” od Aspire.


Od dawien dawna miałem chrapkę na nową zabawkę od Aspire, a kiedy się do niej dorwałem, ciężko było się od niej odciągnąć. Na stół trafia Aspire Cleito.

Zestawik?

Cleito przybywa do nas w całkiem sensownym zestawie. Za cenę, która waha się od 80-99 pln, dostajemy:

Aspire-Cleito

To znaczy :

  • 1x Cleito
  • 2x grzałki – jedna 0,4 Ohm i jedna 0,2 Ohm
  • 4x Top cover – coś w rodzaju „czapeczki” – zakładamy to na górę tanka, żeby pasowało nam kolorystycznie
  • 1x Vape Band od Aspire – taki sobie czarny Vape-Bandzik
  • 1x Zapasowe Szkiełko.

Powiedziałbym, że to całkiem treściwy zestawik za tę cenę – zapasowe szkiełko to przydatna rzecz dla niektórych, a konieczność dokupienia go sobie za xx PLN to uciążliwość. Aczkolwiek – teraz to już raczej normalne, także nie liczę tego za wielki plus.

Dostać w zestawie vape-band to przyjemne, fakt. Nie ma jakiejś szczególnej wartości dekoracyjnej – ale to dalej vape-band, który można sobie walnąć na tanka dla przyjemności 😛

„Czapki” – to z kolei jest nawet fajna rzecz. Chociaż dość bzdurna bo to tylko kawałek gumy – to pozwala kolorystycznie dopasować sobie tanka do swoich preferencji. Noice.

Dorzucę jeszcze tylko małe słówko o Drip-Topie – to Delrin. O tyle dobra rzecz, że zdecydowanie mniej przewodzi temperaturę. Szczególnie przydatne w dripperach – potrafią się grzać jak kotły piekielne, natomiast drip dalej tylko letni. Przyjemne.

Tank ma pojemność 3,5 ML przy grzałkach stockowych – wystarczająco.

Chmura/Smak

Cleito według mnie jest hitem – generuje naprawdę sensowne chmury i to na grzałkach 0,4 – już przy 35W jest naprawdę super. 50-60W daje już ciepławą, ale dalej dość smaczną chmurkę.

Co prawda konsumuje on dość spore ilości liquidu – ale tego nie da się uniknąć.

Airflow – w tym wypadku, mamy do czynienia z trzema otworami wlotowymi, o jednym więcej niż znajdował się w Tritonie 2. Chodzi płynnie – przelot jest bardzo duży jak na takiego tanka i da się go rozsądnie regulować.

clearomzier

O grzałkach słów kilka…

Tak jak z Tritonem 2 – Aspire do Cleito wypuściło również zespoły grzewcze typu Clapton.

Nowością w Cleito są grzałki tzw. bezkominowe – w popularnej konstrukcji grzałki Tritona 2, po wkręceniu jej do bazy, na nią nakłada się „dzwon” reszty tanka – zasłaniając grzałkę.

Są bardziej rozciągnięte – mają większą powierzchnie grzewczą, są ogólnie dłuższe. Według Aspire zapewnia to lepszy smak i większe chmury – i istotnie, trudno nie przyznać im racji.

W Cleito drip-top nakręca się bezpośrednio na grzałkę, która jest nagwintowana u góry – jednocześnie zamykając tanka.

aspire-cleito-ss-03

Zalewany jest od góry – właśnie w ten sposób. Po zdjęciu drip-topu, tanka można zalać wlewając swój ulubiony liquid między szklaną ściankę, a grzałkę.

top-filling-aspire-cleito-tank

RBA z piekła rodem – Hell Yeah!

Jak przystało na porządnego tanka, do Cleito stworzono RBA. Ale nie jest to zwykłe RBA, tak niewygodne jak „Tritonowe”.

TO JEST PIEKIELNE RBA Z DECKIEM VELOCITY 🙂

rta-2

Pełno miejsca, spory przepływ liquidu – czego chcieć więcej…

Preinstalowanych Claptonów ? Okej, da radę 🙂

Jak zapewne zauważyliście, takie RBA zmniejsza na pewno pojemność Tanka – co Aspire naprawia, wydając również „Pyrex na przekoksie” – powiększone szkiełko dodające pojemności. Z 3,5 ml na fabrycznych grzałkach zwiększa się ona do 5 ml.

aspire-cleito-5ml-replacement-glass-ss-blk

Podsumowując…

Aspire zdecydowanie słucha swoich klientów i umie się uczyć. Odrobili lekcję i stworzyli monstrum, potworka, który jednocześnie jest niepozorny, niedrogi i naprawdę satysfakcjonujący.

Mam tego cwaniaczka nieszczególnie długo – a już go kocham. Jest genialnym połączeniem hybrydowym smaku i chmur – niedrogim, podobnym w kosztach utrzymania do jego poprzednika (Tritona 2). W dodatku, ma kozackie możliwości.

Polecam serdecznie – moim zdaniem bezkonkurencyjny, ale to kwestia gustu. Gusta czy nie gusta – polecić mogę i polecę zdecydowanie. Szalona zabawka, na RBA zasadzam się już od pierwszych dni, kiedy go dostałem i zacząłem eksploatować.

Szalone osiągi, dobry smak, sensowny zestaw – wapować nie palić, żyć nie umierać 🙂

Hell's kitchen to przy tym przedszkole.

Cena 90%
Smak 85%
Chmura 85%
Cena/Jakość 90%
Krótkie podsumowanie

Połączenie smaku i chmur za rozsądną cenę i o świetnych osiągach. To niesamowity sprzęt - ciężko powiedzieć złe słowo, nie ma czego się przyczepić. Polecam, w mojej opinii to po prostu murowany hit.

Wynik 85% Wooow.
Oceny czytelników
8 głosy
94