Parowniki (MOD)

ATOMIZER ELEAF LEMO 2


Jakość 81%
Smak 77%
Cena 70%
Krótkie podsumowanie

Solidny następca dosyć dobrego atomizera. Nie jest to może rewolucja, ale z pewnością nie ma wstydu. Szkoda, że tak drogo.

Wynik 76%
Oceny czytelników
6 głosy
75

Bardzo podoba mi się to, że firmy produkujące boxy, zasilania i atomizery coraz mocniej ze sobą konkurują i próbują prześcigać się nowymi pomysłami. Dzięki temu waperzy mogą liczyć na nowe doznania smakowe i coraz wyższą jakość wapowania.

Gdy przypomnę sobie jak jeszcze dwa lata temu wyglądał rynek e-papierosów to nie ma nawet porównania z tym, co mamy dostępne teraz i miejmy nadzieje, że szybko się to nie skończy. Dziś chciałem wam przedstawić nową i ulepszoną wersję znanego parownika Lemo.

Ciekawe zmianyatomizer

Chyba największą ciekawostką jest nalewanie liquidu do zbiornika poprzez górny cap. Parownik ma zbiornik o pojemności prawie 4 mililitrów, co w zupełności zaspokoi potrzeby większości waperów.

Oczywiście jest to jeden z tych atomizerów, w których możemy samodzielnie tworzyć swoje zespoły grzewcze. Z tego powodu producent i wszystkie firmy, które dystrybuują ten model przestrzegają, że jest on przeznaczony dla użytkowników posiadających wiedzę i umiejętności z zakresu tworzenia zespołów grzewczych. W sumie to ważne, bo nieznajomość tematu może grozić zwarciem, awarią, lub eksplozją naszego sprzętu.

e-papierosSmak, chmura, moc, cena, użytkowanie

Atomizer nie należy raczej do tanich, a jego cena aktualnie dość mocno przekracza próg stu złotych. Większość użytkowników chwali sobie ten model i twierdzi, że jest bardzo ciekawy.

Ja jednak trochę obawiam się o jego dłuższe użytkowanie i to, że po pewnym czasie coś może zacząć szwankować. Chmurki wyglądają na bardzo intensywne i gęste – oczywiście, jeśli dobrze zrobimy nasz system grzewczy. Smak jest czysty i aromatyczny, a chmurę można zaliczyć do grupy tych chłodnych.

Moc tak jak w przypadku dolnych grzałek jest raczej zabijana i spada do poziomu prawie niezauważalnego. Może to być jednak spowodowane tym, że wapuję w głównej mierze „szóstki”, a jak wiadomo dolna grzałka przyćmiewa trochę moc liquidów.