Recenzje e-papierosów

Bateria Joyetech EGO-T 350 mAh


Promocje zawsze kuszą swoimi niskimi cenami i bardzo często zdarza się, że kupujemy rzeczy kompletnie nam niepotrzebne lub wręcz uszkodzone. Podobnie było w tym wypadku.

Mimo, że posiadam już sporą kolekcję baterii to mam ten sam problem co większość fanatyków wapowania. Widząc jakąś fajną okazję, od razu kupujemy i nie zastanawiamy się nawet czy jest to nam potrzebne. Tym razem wchodząc na stronę pewnego sklepu internetowego (nazwy nie podam przez grzeczność i fakt, że do tej pory nie było z nimi żadnych problemów – a zamawiałem tam bardzo często), tylko po to żeby zobaczyć jakieś fajne nowości zza oceanu, klasycznie jak codziennie wchodzę w kategorię wyprzedaże i co widzę? Baterię Joyetech EGO-T 350 mAh za 10 złotych.

Wiedziałem, że tak będzie?

papierosPierwsza myśl była taka, że coś musi być nie tak i może trafiła się jakaś podróbka. Dziwne – sklep raczej renomowany, logo Joyetech jest i nie ma żadnej wzmianki na temat pochodzenia, więc raczej powinno być ok. Postanowiłem więc, że zamówię. W końcu w mojej kolekcji nie ma jeszcze takiego zgrabnego i delikatnego maluszka, a jak mi się nie spodoba to oddam go dziewczynie i zamówiłem od razu dwa egzemplarze.

Kiedy przyszły, klasycznie rzuciłem się na pudełko jakby były to co najmniej jakieś super nowoczesne mody za multum pieniędzy. Moja euforia nie trwała jednak zbyt długo. Pierwsza bateria okazała się zepsuta i wykrywała na każdym parowniku błąd i zwarcie. Jak wiadomo w takim momencie bateria przestaje podawać prąd i informuje nas o fakcie, że coś jest nie tak.

Próbowałem wszystkiego, zwykłych parowników z oryginalną grzałką, nakręcić system grzewczy samemu, waty, sznurka, ściereczki, a nawet myślałem, że jak użyję siatki mesh, to jakoś zadziała i będę posiadaczem baterii jedynej w swoim rodzaju. Niestety nic nie pomogło i już się obawiałem, że druga też jest spisana na straty – na szczęście okazało się, że działa. Szkoda tylko, że działa co trzecie przyciśnięcie.

Wygląd baterii

Postaram się zatem opisać tylko jej wygląd, bo działania nie było mi tym razem dane sprawdzić. Akumulatorek wygląda super! Mała, zgrabna i elegancka czarna bateria. Jak dołożyłem do niej osłonkę na gwint i do tego wszystkiego przykręciłem IGO-S to stałem się chyba posiadaczem najmniejszego elektronicznego papierosa na rynku.

Ogólnie jestem zauroczony tym modelem, ale na razie odpuszczę jego zakup w normalnej cenie. Dodatkowo bateria ma jeszcze bardzo ładnie wyglądające elementy. Na dolnej części baterii jest wygrawerowane logo Joyetech, co wygląda bardzo estetycznie i na pinie wybite jest logo sklepu. Bateria wizualnie robi na mnie bardzo fajne wrażenie i kiedyś na pewno sprawie sobie takiego maluszka, by tym razem sprawdzić wszystkie jego możliwości.