Liquidy - recenzje

Cartel eliquids – Don Dire


I tak oto dotarliśmy do ostatniego liquidu od Cartel Eliquids… Uf, mam ich dość. Oprócz przeciekających buteleczek, marnych liquidów i masy rozczarowań zapomniałem wspomnieć o jeszcze jednej rzeczy… Co te szczoszki liquidy robią z watą. Zdjęcie po prawej to moja wata po, uwaga, 10ml tytułowego liquidu. A bardzo podobnie wyglądała po praktycznie każdym ze zrecenzowanych Carteli.

ZAPACH

Zapach nie jest najgorszy. Pachnie jak aromat cytrynowy do ciasta. I to w sumie tyle. Przyjemny i pachnie jak aromat do ciast. Nie mam nawet co tu dodać, więc miejmy nadzieję, że skoro pachnie jak aromat do ciast to będzie ciastowo-cytrynowo…

SMAK

HAHAHAHAHAHA, nie. Z ciastkiem cytrynowym to nie ma absolutnie N I C wspólnego. Wiecie czym to smakuje? Vibovitem wyjadanym prosto z saszetki. Kurtyna… Mam dość. Więcej nie chcę mieć już nic wspólnego z Cartelami.

Smak 16%
Zapach 63%
Krótkie podsumowanie

Znowu nie polecam, a odradzam. Naprawdę nie rozumiem kto to dopuścił do sprzedaży… „ciastko cytrynowe” o smaku vibovitu?… Serio?…….

Wynik 39%
Oceny czytelników
1 głosy
97