Bez kategorii

Dillons – Poziomica


I tutaj znów nazwa zdradza nam co jest w butelce. Poziomki. Jednak znając tę markę wiem, że nie będzie tak łatwo. Tutaj musi być coś jeszcze… Coś co sprawi, że zapragnę wrócić w przyszłości. Co to będzie? Jak im to wyszło? Zaraz się przekonamy.

ZAPACH

Zapach niespecjalnie mnie zaciekawił. Typowa poziomka. Może trochę mniej chemiczna, ale nadal nie zachwyca.

SMAK

Jak na poziomkę to smak jest dość zaskakujący. Dlaczego? To może zacznę od faktu, że ten liquid nie jest fioletowy. Jest przejrzysty. Tu nie ma plastikowego posmaku! (dobra… trochę jest, ale tylko troszeńkę) Jak dokładnie to smakuje? Ciężko powiedzieć… Landrynki poziomkowe? To chyba najtrafniejsze określenie.

Spodziewałem się, że będzie lepiej. Nie powiem – jak na poziomkę to jest bardzo dobrze, ale jednak spodziewałem się czegoś więcej. Czy polecę? Niekoniecznie. Co autor miał na myśli?

Napój poziomkowo-malinowy z dodatkiem mięty.

Mięty nie poczułem ani grama. Malina może i się pojawiła, ale gdzieś w tle poprawiając tylko poziomkę.


Dodaj komentarz