bateria do e-papierosa Porady

Elementarz Wapera – Akumulatory


Dzisiaj wyjaśnimy sobie wszystko, co potrzebne o akumulatorach – od podstaw po wyżyny. Przedstawię kilka znanych rodzajów akumulatorów do modów, wskażę kłamstwa producentów i podam najlepszą opcję.

Artykuł będzie dość spory, ale postaram się was drodzy czytelnicy nie zanudzić. *Postaram się, ale nic nie obiecuję*

Jak się zapewne domyślacie…

Rynek jest zalany akumulatorami. Jest ich prawdziwe multum, kuszą ceną i obiecują dobre parametry. Niestety, nieodzownie większość z nich jest ładnie opisana, a w rzeczywistości oferuje co innego.

Co trzeba wiedzieć o akumulatorach?

Podstawowe parametry akumulatorów to ich:

  • Napięcie (W 18650 jest standardowo 4,2V jeśli akumulator jest naładowany do pełna)
  • Wydajność prądowa (mierzona w amperach) – jest to parametr określający jak dużo prądu można pociągnąć z akumulatora nie ryzykując jego uszkodzenia.
  • Pojemność (mierzona w Miliamperach [mAh]) – ilość ładunku jaką może akumulator zgromadzić.

Zazwyczaj określa się trzy różne wydajności prądowe – trójstan.

To co jest opisane na koszulce akumulatora to stan pierwszy, stały. Tyle powinno się móc wyciągać z akumulatora bez problemu do pełnego rozładowania. Drugi stan to prąd, który można wyciągać z niego przez określoną ilość czasu, np. w wypadku starych efestów 30A było to 60A na 75s.  Trzeci stan to prąd impulsu, prąd jaki akumulator może podać przez sekundę.

Uwaga. Akumulatory 18650 praktycznie nie występują w wariancie pojemności większej niż 3400 mAh – Owszem, sa takie, ale nie są dostępne dla szarych waperów – akumulatory większe niż 3400 mAh stosuje się w bateriach samochodów hybrydowych. Jeżeli widzicie akumulatory typu „Ultrafire” czy „Troostfire”, które oferują wam 6000-8000 mAh – faktycznie mają one ~300-600, maksymalnie 1200mAh i prąd rozładowania około 2A. Są to przeważnie chińskie odpady poprodukcyjne wpakowane w kolorowe folijki. Niebezpieczne.

A teraz drobny ranking

Tutaj pokażę wam kilka różnych rodzajów akumulatorów powszechnie znanych – opiszę też ich parametry i udzielę wam kilku rad, co do stosowania. Mam dostęp do testów „z autopsji” – albo sam sprawdzałem opisywane sztuki, albo informacje posiadam ze sprawdzonego, wiarygodnego źródła.

Ranking jest jak najbardziej obiektywny – zrobiony po to, żeby ułatwić wam życie i ocalić wasze ręce, drodzy czytelnicy.

7)  UltraFire 8000mAh
2-Pcs-18650-battery-Ultrafire-bateria-3-7V-8000mAh-Li-ion-Rechargeable-Battery-Flashlight-batteries-wholesale.jpg_350x350

Jak już wspominałem wcześniej – wymysł chińskiej branży elektro-akumulatorowej. Bateria kosztowała ~5 USD na AliExpress – a moim zdaniem to i tak sporo jak na coś takiego. Według specyfikacji :

Capacity: 8000mAh

Current: 2.7A(max)

W rzeczywistości :

Pojemność – maks. 1200 mAh.

Prąd rozładowania – maks. 1,5A.

Ogólnie uściślając – ten akumulator to niebezpieczny odpad poprodukcyjny, przekoszulkowany, żeby się tylko sprzedał. Nieopłacalny w zakupie, ryzykowny w użytkowaniu. Czegoś takiego nie pakowałbym nawet do latarki.

Owe akumulatory występują w wielu różnych wariantach koszulek – ale przeważnie to jedno, to samo ogniwo.

ultrafire-18650-li-ion-pcb-1-700x700

Jest jeszcze jedna opcja – to taka… Hmm… Ciekawostka. Zastanawialiście się kiedyś jak Chińczycy robią takie „oszukane akumulatorki”? Otóż tak…

044530_4d1d316376534df5a7f6763a40376ece

A i owszem. W akumulatorek wpakowali… mniejszy akumulatorek. A właściwie nawet nie akumulatorek, a zwykły kondensator.

No, a jeżeli macie szczęście, to chińska „Akumulatorowa wróżka” faktycznie da wam akumulatorek.

aPGyA

Tylko troszkę przysypie go…. Gipsem/tynkiem/betonem. No, ale to tak dla niespodzianki, wiadomo.

Protip

Nie kupować, nie korzystać, omijać jak zarazę. Jedyna dobra wskazówka.

6) Akumulatory tzw. „Laptopówki”

Większość niedouczonych/błędnie wyuczonych waperów odsądza akumulatory laptopowe od czci i wiary, hejtując je naprawdę ostro, jak na internet przystało. Tymczasem, sprawa wygląda dość zabawnie, przykładowo stary Evic czy też Vamo 20W jako rekomendowane/w zestawie miały gorsze ogniwa…

IMG_0264-800

Ogólne parametry akumulatorów laptopowych to :

Pojemność od 2000-2600 mAh

Wydajność prądowa od 2 do 8A.

Akumulatory tego rodzaju zostały stworzone po to, żeby trzymać napięcie. Nie było mowy o dużej wydajności prądowej – miały po prostu długo trzymać napięcie.

Tego typu ogniwa na pewno nie nadają się do zasilania modów mechanicznych – no, chyba, że macie miejsce na dwa takie i grzałkę 1,2 Ohm+.

Jeżeli nie – darujcie sobie, naprawdę. Nie warto.

Natomiast, takie akusy mają bardzo dobre zastosowanie w modach niskiej mocy – 20, 30W ? Na przykład Vamo, stare Evic-i, Gravity od Kangertecha czy też Sigelei 20stka. W sam raz – nie potrzeba dużo prądu, a trzeba trzymać napięcie.

„Laptopówki” to kwestia naprawdę budżetowa – koszt jednego ogniwa na rynku e-papierosowym to około 5-7 zł.

Ważne porady

Jeżeli wyjmujecie akumulatory z baterii laptopowej, zachowajcie czujność i bądźcie delikatni – w układach elektronicznych zawsze łatwo o zwarcie. W baterii laptopowej zazwyczaj mieści się od 3-8 sztuk ogniw.

Kiedy już je wyjmiecie i oddzielicie od siebie (Są one zgrzewane ze sobą z użyciem taśmy łącznikowej, uwaga, można się nią nieźle poharatać) sprawdźcie napięcie na wszystkich ogniwach. Jeżeli ogniwa mają poniżej 3V (No, 2,75 to niby granica, ale praktyka mówi co innego) to nawet nie ma sensu ich reanimować – nieuchronnie straciły część swojej pojemności i żywotności.

5) AWT 40A – historia kłamstwa ciągniętego miesiącami

Wielu z was drodzy Waperzy zapewne kojarzy akumulatory AWT.

Owe (ponoć) czterdziestoamperowe cudeńka weszły na rynek szturmem, i chwytając dobry procentowy udział w rynku. No…  i na tym koniec ich sukcesów. Jeden ze znanych elektrotechników z e-papierosowego świata – „Mooch” zrobił test który miał sprawdzić co i jak.

Authentic-AWT-18650-40a-battery-3-7V

I? I smuteczek. Akumulatory okazały się być mocno, mocno przekłamane. W testach Moocha wyszło na to, że powyżej 20A zaczynają mieć naprawdę spore problemy – powyżej 25A ich temperatura stoi bardzo wysoko, a przy obiecanych 40A napięcie całkowicie się załamuje.

Przy 10A osiągnęły 2350 mAh pojemności możliwej do uzyskania – na znamionowe 2600. Tak sobie.

Przy 25A temperatura w testach Moocha sięgnęła 93 stopni celsjusza. A bit too hot, isn’t it ?

Przy 40A obiecywanych na wrapie, akumulator ma pojemność niecałych 1000 mAh. Ładnie.

Podsumowując…

Ciastko było kłamstwem drodzy czytelnicy. Ten akumulator nie nadaje się do użytku powyżej 20A – zalecałbym go, jeżeli w ogóle, to do zestawów typu Kbox 50W albo Sigelei 50W,Hcigar 50W etc. – jednak ma tańszy i lepszy odpowiednik.

4) Efest – Upadek twarzą w kałużę

Niegdyś Efest wiódł prym na rynku – chociaż nigdy nie produkował akumulatorów. Ich akumulatory to tzw. Re-Wrapy – ogniwa innych producentów w koszulkach Efesta.

Tajemnicą Efesta 30A, najlepszego ogniwa z ich stajni, było ogniwo rewrapowane – Sony VTC4. Dobre, bardzo dobre, a nawet świetne. Bardzo odporne i wytrzymałe, bardzo tolerancyjne.

2100mAh-30AMP

Takie oto VTC4/Efesty umożliwiały chmurzenie od dawien dawna.

Niestety, ostatnio widać pieniądze albo sława komuś uderzyły do głowy – chyba że to decyzja Sony-ego o wstrzymaniu produkcji ogniw VTC4 była powodem…

Tak czy siak, w rewrapy zaczęto pakować akumulatory będące fatalnymi odpadkami.

Odkąd się pojawiły te „Nowe, lepsze Efesty” :

akumulator-efest-imr-18650-3000mah-35a-li-mn-flat-top

Ludzie zaczęli masowo zgłaszać wypadki z udziałem owych akusów. Wybuchy, przegrzania, spalone boxy… Szkoda. Szkoda, po prostu szkoda i nic więcej.

Porady

Jeżeli chcecie używać Efestów – używajcie efestów jasnofioletowych. 30A – te są najpewniej jeszcze rewrapami VTC4. Zdecydowanie nie polecam Efestów 35A, czy też aktualnie dowolnych ogniw od tej firmy w ciemniejszych koszulkach – są tra-gi-czne.

3) Samsung 25R – Popularne i całkiem w porządku

Popularne ogniwa od Samsunga, o prądzie rozładowania zapowiadanym jako 20-25A. Pojemność oznaczona to 2500 mAh.

Niewiele jest o nich do powiedzenia – prosto można je skwitować. Są to dobre akumulatory. Nie są najlepsze, ale są bardzo dobre. Trzymają się specyfikacji producenta całkiem w porządku, są wytrzymałe i tolerancyjne na zwarcia. Job well done, Samsung.

Występują w dwóch wariantach kolorystycznych – kiedyś produkowano je jako niebieskie, teraz są zielone.

18650_samsung_inr18650-25r

Tak wyglądają te sprzedawane obecnie – natomiast wcześniejsze wyglądały tak :

Samsung INR18650 25R 2500mAh Battery-500x500

2) LG HE2 i HE4 – Oto jak się poprawia błędy

LG moim zdaniem w kilku segmentach elektroniki staje na wysokości zadania. Jednym z nich są właśnie akumulatory.

Wypuścili na rynek ogniwa które ponoć miały mieć 35A. Nazywały się LG HE2. Ich pojemność  – 2500 mAh. Po długotrwałych testach waperskiego świata, wyszło na jaw że owe akumulatory:

515zBPRfLYL

Są naprawdę w porządku – bardzo blisko znamionowych wartości, można polecić. Jedyny problem jaki z nimi był – no cóż, trochę przesadnie skakały z temperaturą przy intensywnym użytku. LG wzięło sobie to do serca, i wypracowali te cudeńka :

HTB1QbdJGFXXXXcDXVXXq6xXFXXXB

LG HE4. Ulepszona wersja HE2, o podobnych parametrach, ale bez problemów temperaturowych. Obie wersje ogniw mają naprawdę dobre opinie – i ciężko je podważyć, bo to kawał dobrego akusa.

Porady

HE2 i HE4 to akumulatory dobrej jakości – polecam do każdego rodzaju bardziej wymagającego sprzętu, jak mody mechaniczne czy boxy elektroniczne o mocy 75-150W. Nie ma się czego obawiać, a nawet można je śmiało pochwalić.

1) Sony VTC4 i Sony VTC5 – Na kolana, król na złotym tronie

Sony, chociaż ciężko mu idzie produkcja innych rzeczy, w akumulatorach po prostu celuje. Najpierw znane i kochane akumulatory VTC4 :

sony+vtc4

Akumulatory które niejednego z nas wiodły przez początki waperskiej kariery – pod nazwą VTC4, albo Efest 30A…

Świetne, odporne i bardzo tolerancyjne na mocne nadużycia akumulatory o pojemności 2100 mAh i prądzie rozładowania oznaczanym na 30A.

Jakość? Tak.

Zgodne parametry? Tak.

Opłacalność? A i owszem.

A po tych cudeńkach, Sony strzelił z rury „Mamy dla was coś szałowego” raz jeszcze – i tak oto świat ujrzały Sony VTC5.

Akumulatory o pojemności 2500 mAh, i prądzie rozładowania szacowanym według producenta jako 25-30A. Mniej niż VTC4? Nieee. I tu się pojawia zabawna sytuacja – elektrotechniczni waperzy posprawdzali te ogniwa, razem z resztą z innymi użytkownikami tych akumulatorów. I co wyszło? Otóż okazało się że potrafią WIĘCEJ niż zakłada i opisuje fabryka.

VTC5-2

Bardzo bliskie znamionowym danym fabrycznym, a nawet je przekraczające – VTC5 to niekwestionowany król wśród ogniw. Szacunek dla Sony-ego się należy – bo to jest robota zrobiona po prostu świetnie.

Porady

Hulaj dusza. Dzięki tym ogniwom możesz zasilać dowolne mody ze swojej stajni. Stały prąd rozładowania wyższy niż fabrycznie opisywany, bardzo tolerancyjne na nadużycia i żywotne ogniwa. Polecam do każdego moda, nawet pojedyncze ogniwo tego typu to już solidny zapas zasilania.

„Absolutnie nie dotykać”

Tutaj jest drobna lista ogniw skrajnie beznadziejnych/niebezpiecznych/chińskich odpadów. Polecam najlepiej pozbyć się od razu, nawet nie korzystać.

  • BAILONG
  • TUSTFIRE ( Tak, podrobili trustfire.)
  • ULTRAFIRE ( Podróbka TrustFire żyjąca całkiem własnym życiem, ale 90% u nas to podróbki)
  • GTL
  • SAMESOONG (Podrabiają Samsunga)
  • TURBOFIRE (Podrabiają TrustFire)
  • TRUSTEDFIRE (Podrabiają TrustFire)
  • EFEEST  (Podrabiają Efest’a)
  • EFIESTA (Podrabiają Efest’a)
  • BRILLIPOWER
  • SUPFIRE ( Podrabiają TrustFire)
  • BRINYTE
  • SUNBANG (Podrabiają samsunga)
  • BRIGHTEER
  • CNENERGY
  • POWER-ULTRA
  • RYD-BATT
  • BKT
  • SIBELEIE (Podrabiają brand Sigelei’a)
  • IMREN (Podrabiają EFEST’a)
  • BESTLY
  • APT
  • ATP
  • ACT
  • STARING
  • VICTPOWER
  • VAPCELL
  • GEEZLE (podrabiają EFEST’a)
  • CYCLEN (Podrabiają EFEST’a)
  • CLRD
  • KESHARE
  • EFAN ( Podrabiają Efest’a)
  • SINCEREBOSS (Podrabiają EFEST’a)
  • BK
  • Aosibo
  • Mieuie

Podsumowanie

Teraz już wiecie co i jak – jeżeli macie znajomych sprzedawców modów/zaopatrzenia do modów, przekonajcie ich, by do oferty włączyli czołówkę tego rankingu. Bo warto – zdrowe ręce, zdrowe płuca, i długi czas żeby nacieszyć się gęstą, smaczną chmurą to zdecydowanie fajna rzecz.

Jeżeli ktoś chciałby poczytać o teście Moocha, bądź zerknąć na wykresy testów wszystkich tych ogniw, bądź ma jakieś pytania – nie ma sprawy, napiszcie w komentarzach, bardzo chętnie udzielimy wam odpowiedzi.

Pozdrowienia, i chmura z wami drodzy czytelnicy.