New-10Pcs-lot-5V-1A-Micro-USB-font-b-18650-b-font-Lithium-font-b-Battery Porady

Elementarz Wapera – Ładowanie MicroUSB/MiniUSB


Dzisiaj spojrzymy na pytanie zadane niedawno przez jednego z czytelników – owiane tajemnicą MicroUSB i ładowanie ogniw 18650 przez ten port.

Jak zapewne…

zauważyliście, temat przewija się bardzo często. Niektórzy mówią, że nic się nie stanie, niektórzy mówią, że akumulatory się psują, a jeszcze inni, że płytki się palą. Ładowanie sprzętu przez MicroUSB dość często jest teraz kwestią sporną – a ja postaram się wyjaśnić wam co i jak.

Na początku przypomnę, że…

Im mniejszy prąd ładowania akumulatora, tym dłuższe ładowanie, ale większa żywotność. Owszem, mówiłem już o tym wcześniej. Szybkoładowarki do telefonów Samsunga, Nokii czy też LG to nie są żadne wielce wymyślne wynalazki – po prostu ładują wyższym prądem kosztem mniejszej żywotności baterii.

Ponadto, przypominam także korzystając z okazji o podstawach korzystania z ogniw – nie przeładowywać, nie nosić w kieszeni poza etui/izolacją od jej zawartości, nie korzystać z akumulatorów z obdartymi koszulkami. O zwarcie nie jest trudno, a eksplozja ogniw wygląda naprawdę brutalnie i niesie za sobą katastrofalne skutki.

Prawda jest taka że…

Ładowanie jednego ogniwa ładowarką MicroUSB nic mu raczej nie zaszkodzi, wyjdzie praktycznie na to samo co zewnętrzna ładowarka. Żadnych nadskoków, dysonansów w balansie prądów, albo tym podobnych. Jeśli chcecie ładować pojedyncze ogniwo przez USB – nie zaszkodzicie mu jakoś szczególnie.

Inaczej ma się sprawa kiedy macie połączenia dwóch lub więcej ogniw. Ładowarki MicroUSB, które popularnie montuje się w boxy homemade w postaci chipów za 5-10 pln to dość głupiutkie urządzenia. Nie są wyposażone w żadne układy balansujące ładowanie czy chociażby dzielące prąd na ogniwa – nie, one po prostu pchają tyle prądu, ile muszą pchnąć w komplet, dopóki napięcie zbiorcze układu nie wyniesie 4,2V.

Jedno, pięć, dwieście ogniw… Dla tej ładowarki to jest jedno ogniwo, które musi osiągnąć 4,2V. I kropka, nic dodać nic ująć.

Dlatego właśnie dużo lepiej jest wyposażyć się w ładowarkę zewnętrzną – na przykład Xtara, Efest LUC albo Nitecore. Te ładowarki indywidualnie traktują ogniwa, dobierając parametry ładowania do ich stanu w momencie jego rozpoczęcia. Macie pewność, że każde ogniwo otrzyma ładowanie odpowiednim prądem i odpowiednim napięciem, przez co jego życie zdecydowanie się wydłuży, po 300 ładowaniach odczujecie to na pewno.

Nie oszczędzaj!

Mam nadzieję, że pomoże wam to w doborze zestawu. Naprawdę, warto czasami dołożyć kilka dyszek na ładowarkę zewnętrzną, bo to oszczędzi na akumulatorach w przyszłości. Inwestycja we własną korzyść 🙂

Pamiętajcie, jeśli macie jakieś pytania, pytajcie śmiało. Odpowiemy na pewno!