Parowniki (EGO)

Erlkonigin Klon – Prostota sama w sobie


Smak 80%
Moc 75%
Chmura 80%
Cena 80%
Użytkowanie 85%
Krótkie podsumowanie

Fajny atomizer do codziennego wapowania, jednak cena za klona może trochę odstraszyć.

Wynik 80%
Oceny czytelników
0 głosy
0

Przeglądając ostatnio ofertę pewnego sklepu z klonami, dostrzegłem ciekawy parownik o dość trudnej do wymówienia nazwie – Erilkonigin. Najbardziej zaintrygowała mnie jego konstrukcja, ponieważ z zewnątrz przypomina on clearomizery sprzed kilku dobrych lat.

To bardzo prosty system bez żadnych upiększeń, mamy tutaj zwykłą bazę, komin, baniaczek zrobiony z mlecznego – grubego plastiku, górny cap i dripa. Szkoda tylko, że miałem przyjemność korzystania z klona, który i tak jak na Fast-techa był dość drogi. Parownik kosztował prawie 18 dolarów, czyli zapłaciłem za niego około 60 złotych, a dodatku czekałem 2 tygodnie na przesyłkę.

Mimo wszystko uważam jednak, że było warto. Sprzęt co prawda wygląda na delikatny, ale wszystko jak na razie działa bez zarzutu i jestem raczej dobrej myśli, jeśli chodzi o jego wytrzymałość. Parownik przypomina trochę klasyczny i stary SE-2 z mlecznym szkłem. Być może właśnie tym mnie do siebie przekonał, pomimo że niezbyt cenię sobie grzałkę usytuowaną na dole.

Smak, chmura, moc, użytkowanie

erlkoniginPo złożeniu prostego set-up’u z micro coila, drutu oporowego 0,3 milimetra i około 7 zwojów przeszedłem do testów. Nie wiem jaka wyszła oporność, ponieważ nie przywiązuje ostatnio do tego większej uwagi – rekordów raczej nie biję. Mimo wszystko muszę jednak przyznać, że smak był bardzo świeży i wyrazisty. To chyba dzięki temu, że knot ma bez przerwy kontakt z płynem w zbiorniku.

Martwi mnie tylko to, jak będzie to wyglądać po kilku dniach od złożenia. Wszyscy wiemy, że wata szybko ulega przesączeniu i wtedy może za bardzo przyśpieszyć transport płynu. Na szczęście sprawa air hole jest rozwiązania tak, że nie znajduje się on na gwincie. Tym samym nie musimy się martwić o to, że coś wycieknie na zasilanie i spowoduje spięcie.

Codzienne wapowanie

Chmura wytwarzana przez ten parownik jest bardzo przyjemna i dosyć chłodna. Muszę przyznać, że od kiedy przerzuciłem się wyłącznie na drippery to bardzo brakowało mi tego typu wapowania.

Dodatkowo nie trzeba, co chwila wyciągać ustnika i zakraplać waty. Małym minusem może być moc, która zawiedzie wymagających trochę bardziej intensywnych doznań. Mimo wszystko jak na dolną grzałkę jest i tak nieźle.

erlkonigin_rozborkaProsta i wytrzymała konstrukcja sprawia, że to solidny sprzęt, który z powodzeniem można wykorzystywać do codziennego wapowania. Uniwersalny model dla osób, które nie szukają udziwnień w kwestii wyglądu czy systemu palenia.