Zasilania (MOD)

Evic VTC Mini – Mały, solidny, tani. Wunderwaffe ?


Parametry 90%
Wykonanie 85%
Wygląd 80%
Krótkie podsumowanie

Dobry sprzęt za rozsądną cenę - to jest to, czego oczekuje waperski świat. Całkiem przyzwoita propozycja Joyetecha.

Wynik 85%
Oceny czytelników
63 głosy
55

Dzisiaj zerkniemy na nowostkę, która szturmem zalewa rynek – Evic VTC Mini.

Pierwszy rzut… okiem?

VTC mini na pierwszy rzut oka sprawia wrażenie budżetowego moda – kruchutki, plastikowy… A potem łapie się takiego w dłoń i nagle wrażenia ulegają zmianie jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki.

Małe, poręczne urządzonko dostarczane jest w trzech wariantach kolorystycznych – Joyetech zgredzi i prezentują u siebie na stronie więcej. Straszliwie korci, żeby złapać za złotego, no ale niestety – w dystrybucji są białe, czarne i „cyan” – w specyficznym niebieskawo-zielonym(?) kolorze.

Przyciski mogłyby być nieco inne, ale to już taka moja drobna sugestia, każdy ma inny gust.

Parametry Techniczne

Jak na takie małe pudełeczko, jest naprawdę… wypakowany.

Evic VTC mini – parametry:

  • Moc maksymalna – 60W (75W z aktualizacją firmware)
  • Tryb kontroli temperatury
  • Tryb Bypass – przypomina wtedy moda mechanicznego. Podaje moc zależną od rezystancji grzałki.
  • Rezystancje dopuszczalne –  0.05-1.0ohm dla kontroli temperatury
    0.1-3.5ohm dla VW i Bypassa
  • Ładowanie przez MicroUSB
  • Zasilany jednym ogniwem 18650
  • Ekran OLED
  • Konektor sprężynowy

evicvt mini

Muszę przyznać, jestem pod wrażeniem takiego All-In One. To świetny pomysł – uniwersalizm zawsze jest okej, dzięki temu niektórzy będą potrzebowali tylko tego zasilania i niczego więcej, a zadowolony klient to zadowolony producent. Sprytnie.

Oledowy ekran to fajna sprawa – wyraźny i czytelny, a interfejs przejrzysty. Klapka  na magnesach? Wygląda w porządku, magnesy są mocne i dobrze ją trzymają. Jest okejka dla Joyetecha z tej strony, chociaż w tym segmencie, jeśli chodzi o montaż akumulatorów absolutnym predatorem jest Pegasus od Aspire.

Miejmy nadzieję, że pięta achillesowa, która nękała Evici od zarania dziejów – konektory – okażą się w porządku, jeśli tak się stanie to mamy na rynku killera w dziedzinie modów 50W<X<100W

Z tego co udało mi się wyłuskać od kilkunastu posiadaczy- a jest to opinia wymieszana – VTC ma ponoć dobrą powłokę. Tak czy siak, etui do niego kosztuje drobne, a żeby zachował wygląd takie drobne to dobra inwestycja.

Podsumowanie

Kolejny świetny wstrzał w rynek modów – Eleaf zrobił Ijusta 2kę, Kangertech Subox kity, a Joyetech ma swojego Evica VTC i moim zdaniem to wstrzał o najwyższej jakości z tych wszystkich. Mod jest naprawdę kulturalny, a zachowując mały rozmiar oferuje bardzo dużo. Rozsądny wybór – zwłaszcza, że obecnie pojawia się na wyprzedażach, chociaż nawet poza wyprzedażami nie jest drogi.

Jak stwierdził mój znajomy –

„Mocne magnesy.

Dobra elektronika.

TC nie oszukuje.”

Można bez bólu kieszeni i z przytupem ? Można. Brawo, oby tak dalej.


Dodaj komentarz :)

avatar
  Subscribe  
Powiadom o