Bez kategorii

Inawera blackcurrant – czarna porzeczka marzeń?


Smak 79%
Zapach 79%
Krótkie podsumowanie

Jedna z najlepszych porzeczek jakie miałem przyjemność chmurzyć.

Wynik 79%
Oceny czytelników
0 głosy
0

Dziś na testy trafił do baniaczka liquid marki Inawera. Co kryje się pod nazwą „blackcurrant”? Jedna z najlepszych porzeczek jakie miałem przyjemność chmurzyć! Zaraz po odkręceniu buteleczki mój nos napadła intensywna, słodziutka i bardzo owocowa woń – od razu wiedziałem, że zapowiada się dobrze. Pierwszy buszek… Łaaaaaaaaaał! Ta porzeczka… Ona… Kurcze. Ona jest pyszna! Muszę przyznać, że jestem zaskoczony.

Liquid jest bardzo dobry i nie czuć chemicznego posmaku. Smak owocu jest realistyczny i wiernie oddany. Ale niestety jak to bywa z kupnymi liquidami… Ten soczek jest rzadki. Jedno co muszę oddać Inawerze to to, że zadbali o jakość produktu i nie ma w nim wody, ale na pewno jest dużo glikolu. Po czym wnioskuję? Prosta sprawa – jak wspomniałem – jest rzadki, a do tego mocno gryzie mnie w gardło. Po kilku latach chmurzenia wiem, że jedyne co tak na mnie działa to właśnie glikol.

Czy polecam ten liquid? Zdecydowanie tak! Jest pyszny, dobry jakościowo i nie męczy. Zdecydowanie wart zakupu.


Dziękujemy za udostępnienie produktów firmie Inawera.