Porady

Jak się nie ma, co się lubi, to się… robi ratunkową ładowarkę


Dzisiejsze laboratorium „Zrób to sam” będzie laboratorium bardzo zabawnym – zrobimy dosłownie z igły widły.

Lista wymaganych elementów:

  1. Ładowarka EGO
  2. Koszyk na akumulatory – jeżeli go nie macie, musicie znaleźć coś z blaszkami, które bez problemu złapią bieguny akumulatora, a i jednocześnie coś, co unieruchomi akumulator (żeby nie latał). Dobrze byłoby jednak kupić koszyk, najtańsze to kwestia kilku złotych, jednak jeśli nie macie jak takowych zakupić, to cóż, eksperymentujcie. Bardzo dobrym pomysłem jest zbudowanie takiej komory na akumulator z klocków LEGO – bardzo prosto to zrobić, z uwzględnieniem całej geometrii.
  3. Kable miedziane – cienkie.
  4. Lutownica, cyna, topnik oraz umiejętności lutownicze.

UWAGA!To co opiszę jest przeznaczone dla ludzi ze znajomością podstaw elektroniki. Raczej nie narobicie nic złego, jeśli wam nie wyjdzie – no, może po prostu poza bałaganem i zepsutą ładowarką – moc tej ładowarki jest za niska żeby zrobić krzywdę. Ale tak czy siak, ostrzegałem.

Zabieramy się do pracy

Sercem ładowarki EGO jest płytka elektroniczna – ona przetwarza napięcie dostarczane przez port USB na znamionowe parametry opisywane na jej „pleckach”.

bateria do e-papierosa

Na owych pleckach tabliczka znamionowa określa parametry ładowarki – mówi jaką ilość prądu i o jakich parametrach ona pobiera oraz jaką ilość z parametrami oddaje.

WAŻNE – Ładowarki EGO zazwyczaj mają napięcie 4,2V i prąd maksymalny 420-550 mAh. Taka ładowarka nadaje się do ładowania najwyżej jednego ogniwa 18650 na raz.

akumulatorek

Powyżej macie zdjęcie „serca” ładowarki. Płytka może wyglądać nieco inaczej, ale główne elementy się nie różnią. Jeden kabel na pewno będzie przylutowany do centrum głowicy wyjściowej – do środkowego pinu.

Drugi będzie na pewno przylutowany do zewnętrznego płaszcza. Dzięki temu bieguny (+ i -) zgadzają się przy wkręceniu ładowarki do głowicy EGO, a to pozwala nam ładować baterie.

A teraz… zabić. No, może nie do końca, ale trochę

Oba wcześniej wspomniane kable (Ten do zewnętrznego płaszcza głowicy i ten do jej środkowego pinu) należy odlutować. To będą nasze kable O – kable wprowadzające napięcie do układu.

e-papieros

(tu dziab za czerwony i czarny przy metalowej głowicy)

Głowicy się pozbywamy – teraz jest nam już zbędna. Na jej miejsce zgodnie z biegunowością będziemy przylutowywać koszyk. Proponowałbym najpierw wyprowadzić nieco kable – weźcie trochę kabli i złączcie je z kablami, które odcięliście do głowicy, po jednym na sztukę oczywiście. Miejsca połączeń skręćcie, zalutujcie i zaizolujcie pilnie, żeby nigdzie nie wystąpiło zwarcie.

bateria

Najprościej łączyć tego typu kable skręcając je ze sobą, a potem zalewając połączenie cyną w odpowiedniej ilości – a na koniec zakryć na przykład koszulką termokurczliwą, czy też taśmą izolacyjną.

Teraz pozostaje nam tylko zalutować końcówki wyprowadzonych kabli do blaszek/kontaktów tak, żeby zamknąć obwód z koszykiem. Et voila, mamy ładowarkę USB na jeden akumulator 18650.

bateria e-papieros

Ładowarka taka obsłuży na spokojnie jeden akumulator – nie ma powodów do zmartwień czy obaw w stylu „A jak wybuchnie”.

Ile czasu potrwa ładowanie?

Czas ładowania akumulatora można wyliczyć ze wzoru matematycznego (Yay, matematyka, każdy ją uwielbia, oczywiście 🙂

wzór:

T= 1,4 x C / I

gdzie: T – czas ładowania (h)

C – pojemność akumulatora (mAh)

I – prąd ładowania ładowarki (mA)

W naszym wypadku będzie to 1,4 x C/500 gdzie C to pojemność naszego akumulatora. Tzw. tolerancja czasowa, czyli dopuszczalne dłuższe/krótsze ładowanie zależy od czynników zewnętrznych – jeżeli ładujecie akumulator w „agresywnym” środowisku, czas może się wydłużyć/skrócić o nawet 20%.

Koniec!

Proste? Proste!

W ten sposób nadmiar zbędnych ładowarek można prosto przerobić na te, których mamy za mało, a jak wiadomo, ładowarek 18650 nigdy za mało. Wadą tego układu jest niemożność reanimacji akumulatorów – te krańcowo rozładowane po prostu nie zostaną wyłapane przez ładowarkę – podejrzewam, że poniżej 2,4V ładowarka będzie wskazywać naładowanie do pełna, chociaż tak w rzeczywistości nie jest.

Jeżeli macie jakieś pytania, albo chcielibyście się dowiedzieć o tym nieco więcej, lub też macie propozycje na sztuczki, które by się waperom mogły przydać to dajcie znać w komentarzach.