E-Liquidy

Jak skopać dobry pomysł – Vape Crew Custard


Wstyd, żenada, hańba, porażka.

Custard XXXL to budyń. Nic mniej, nic więcej. Okej, jest coś więcej, słodzik.
Ja się pytam, co ja mam napisać?

Dobra, już.

Opryskana srebrną farbą butelka 60ml, w której znajdziemy 50ml płynu o standardowej dzisiaj gęstości 70/30, ma paskudną, przesyconą niepotrzebnymi efektami wizualnymi naklejkę z logo zawierającym: nazwę serii, trochę rozlanej farby, usta, 6 strzałek, kawałek chyba mózgu, rękę lub dwie, jajko ze skrzydłami, dziwną głowę z jednym okiem w hełmie i innymi niezidentyfikowanymi obiektami. Obrazek przy opisie smaku sugeruje nam, że dostaniemy jakieś pyszne ciasto ze słodką polewą i bitą śmietaną. Oh jakie małe było moje rozczarowanie, gdy okazało się, że jest zgoła inaczej.

Płyn był testowany na zestawie: Modular od The Freaks z Drop RDA od DigiFlavour, na którym zamontowane były dwa fused claptony 2×0,5mm (SS316L) owinięte 0,08mm Kanthal D. Standardowo nawinąłem 5 zwojów na średnicy wew. 3mm.

UWAGA: odradzam stosowanie tak nisko oporowych grzałek na urządzeniach z wątpliwą wydajnością, a w szczególności na modach mechanicznych. Grzałki były używane na wydajnym modzie mechanicznym w kontrolowanych warunkach, przez osobę OBEZNANĄ, mającą doświadczenie i wiedzę merytoryczną, oraz znającą ryzyko związane z używaniem takiego zespołu grzewczego. Za wszelkie uszczerbki na zdrowiu spowodowane używaniem takiego zestawienia grzałek nie biorę odpowiedzialności.  

Tutaj skoczymy do początku. Smak – budyń. Słodki budyń ze słodzikiem. Przy lekko wysuszonej wacie jest cholernie gorzki. Zostawia bardzo nieprzyjemny posmak w ustach. Trochę jakby zmieszać Custard v2 od Capelli z Vanilla Beam Ice Cream od TPA. To też chyba będzie najlepszy opis tego co czułem. Nie ma tutaj niczego co przyciągnęłoby na dłużej, niczego co dało by potrzebę dokładniejszego przeanalizowania co tak naprawdę dostaliśmy. Najzwyklejszy budyń. Nie czepiałbym się, gdyby był to płyn z trochę niższej półki cenowej – ale jeśli jest na takiej a nie innej, to czuję się usprawiedliwiony wymagając czegoś więcej.

Nie zrozumcie mnie źle, ja uwielbiam ciężkie smaki (w tym custardy), ale to jest zwyczajnie paskudne. Jeden dzień i ok 10ml wystarczyło, bym całkowicie zraził się do tego płynu. Jest to niepoprawna mieszanka budyniu, słodzika i chyba niczego więcej. Nie mogę polecić tego nikomu poważnemu, bo najzwyczajniej nie warto, wiedząc ile pieniędzy przyjdzie nam za taki płyn zapłacić. Jedynym sensownym odbiorcą takiego płynu są osoby, które nigdy nie miały styczności z custardami i na start chciałyby się do nich zrazić.

Nie mam nic więcej do dopowiedzenia, idę zmienić grzałki.

Dzięki za uwagę, trzymajcie się, cześć!


Dodaj komentarz :)

avatar
  Subscribe  
Powiadom o