Podstawy (W&P)

Kartomizery – dlaczego zniknęły?


Każdy waper, który interesuje się rynkiem elektronicznych papierosów przynajmniej od kilku lat, na pewno zna taki wynalazek jak jednorazowe kartomizery watkowe. Były to parowniki, które wyglądem przypominały klasyczne ustniki papierosowe, a w środku znajdowała się wata nasączona liquidem i grzałki.

kartomzier

Pierwsze parowniki

Były to jedne z pierwszych parowników na rynku, a swoim wyglądem przypominały klasyczne ustniki od tradycyjnego papierosa. W połączeniu z podobną baterią, cały zestaw wyglądał jak zwyczajny papieros – no może trochę plastikowy. Wynalazek ten pozwalał przyzwyczaić się większości ludzi do samego tematu e-papierosów i nie wzbudzał raczej wielkiego zainteresowania. Wyobraźmy sobie teraz, że ktoś kilka lat temu wychodzi z domu i w ręce trzyma dużego moda elektronicznego, boxa lub drippera.

Jak to działa?
e-papieros

Schemat ich działania był bardzo prosty i dlatego były to jedne z prototypowych parowników na rynku. Pod plastikową zewnętrzną osłonką znajdowała się zazwyczaj wata, która nasączona była liquidem o typowym smaku i stężeniu nikotyny oraz dodatkowo jedna lub dwie grzałki, które napędzały całego elektronicznego papierosa. Takie kartomizery zazwyczaj miały w środku swój air hole, a podczas zaciągania powietrze przelatywało przez kanaliki usytuowane w baterii.

Jak to smakuje?

Ich największą wadą było to, że waper dosyć krótko mógł cieszyć się intensywnym smakiem, a moc była praktycznie nieodczuwalna. Kartomizery były tak nasączone, że trzeba było je dość często wymieniać, ponieważ liquid bardzo szybko się kończył. Z tego powodu watka była coraz bardziej sucha i pojawiały się posmaki, które nie były zbyt atrakcyjne.

Moc liquidów była słaba w porównaniu z dzisiejszym sprzętem i osoby które aktualnie wapują na swoich e-papierosach „szóstki”, wtedy mogłyby spokojnie kupować „osiemnastki”. Jedynie chmurki były w miarę zadowalające, zazwyczaj nie różniły się tak bardzo od tych wytwarzanych na klasycznych clearomizerach sznurkowych.

Przeważająca liczba wad tego typu sprzętu sprawiła, że jest on już na wymarciu i raczej już nie wróci do łask waperów. Zachęcamy jednak wszystkie osoby, która interesują się tematem elektronicznych papierosów do powrotu do korzeni. Kto wie? Może uda się wam wymyślić coś nowego na bazie starego sprzętu. Jeśli nie to chociaż spróbujecie jak kiedyś smakowało elektroniczne palenie.