E-Liquidy

One E-Liquid – Truskawka&Mango


Dzisiaj zerknąłem na One – Mango z Truskawką. Jak wyszło?

Buteleczka

Buteleczka One to standardowa buteleczka z nakrętką jakie spotyka się wszędzie. Nic nadzwyczajnego – chociaż plusem jest fakt, że bardzo miękko się wciska co zdecydowanie jest mile widziane przy późniejszym korzystaniu z „poliquidowego” odpadu już jako pojemnik na samogony 🙂

Etykieta z rysuneczkiem mango i truskawki, logo producenta. Pudełko krzyczy „50 % WIĘCEJ” – i owszem, buteleczka ma 15 ml, natomiast najczęściej spotyka się 10 – tki.

Ciekawostka – po przeczytaniu składu zdziwił mnie fakt braku wody. Jej tam nie wypisano, co bardzo dobrze wróżyło na dalszy etap testów…

Iiiiiiii….

I się kurcze nie zawiodłem – oczy wielkie jak talerze, dalej w to nie wierzę. Liquid wyglądał mi zupełnie jak typowe budżetowe e-soczki, Foof czy tym podobne – a tu taka niestandardowa niespodzianka.

Bardzo przyjemna nuta mango owinięta stuloną truskawką – z jednej strony powiedziałbym, że stonowane,  z drugiej strony jest w sumie dość orzeźwiający – ciężko mi się zdecydować. Chemii jakiejś super-szczególnej w tym nie czuję – co też jest ekstremalnym wręcz zaskoczeniem.

Zapach przyjemny, coś na kształt Tutti-Frutti z wyraźnie wyczuwalnym dojrzałym mango, ale takim dojrzałym „al dente” – może nawet ciut przejrzałym. Truskawka owija to mango, ale przegrywa z nim wyraźnie i w zapachu i w smaku. Gra tutaj drugie skrzypce, jest wsparciem i to zdecydowanie czuć.

Stara zasada krzyczy o uznanie. A oto więc podsumowanie

Mówiła Mamusia, nie oceniaj książki po okładce. I miała rację – dopóki nie zalałem tego liquidu, w moich oczach wisiał jako budżetowa propozycja dla mas robiona pod ilość. A tu proszę:

– Wody faktycznie raczej brak. Strzelać nie strzela, zdecydowanie jest cichszy niż samogon na bazie od Inawery o tych samych proporcjach, ale wodę zawierający;

– Smak dość wyraźny i w miarę sensowny. Nie jest może superhitem na miarę amerykańskich liquidów, ale na pewno wybija się ponad półkę budżetową, bez dwóch zdań.

– 15 ml w buteleczce. Czyli jednak portfel nie cierpi – i to lubimy.

Podsumowując – mogę polecić korzystającym z e-papierosów typu EGO i mniejszej mocy modów – nie mam zastrzeżeń, a przebija niejeden fabryczny liquid jakiego próbowałem. Powiedziałbym nawet, że osobiście zdzierżyłbym go jako zamiennik samogonów gdybym nie mógł sobie ich przygotować – a u mnie to jest zdecydowanie wyjątkowe wyróżnienie.

Zapach 60%
Smak 75%
Cena/Jakość 75%
Krótkie podsumowanie

Moim zdaniem się opłaca - jak już wspomniałem, polecam użytkownikom EGO i modów mniejszej mocy. Bardzo w porządku jak na swoją cenę, oferuje naprawdę solidną jakość. Nie ma wody co jest naprawdę miłe - chmurka na tym korzysta, smak również.

Wynik 70%
Oceny czytelników
0 głosy
0