e-papieros Recenzje e-papierosów

Orchid V5 – tani tank na start


Osiągi 70%
Jakość wykonania 60%
Cena 80%
Wytrzymałość 40%
Krótkie podsumowanie

Orchid V5 to przeciętny tank za rozsądne pieniądze - nic lepszego w tym przedziale cenowym nie kupimy. Pomimo kilku wad warto o nim pomyśleć.

Wynik 62%
Oceny czytelników
0 głosy
0

Czas na sprawdzenie Orchida V5 – jednej z tańszych opcji, jeśli chodzi o Tank Vaping. Muszę przyznać, że od bardzo dawna fascynował mnie jego wygląd – stateczna matowa tuba, od bazy aż do dripa. Trochę kosmiczny klimat, taki… niestandardowy. Z pewnością odbiegający od innych propozycji na rynku. Mowa oczywiście o klonie przygotowanym przez Tobeco – niestety, na polskim rynku o oryginał jest naprawdę bardzo ciężko, nie wspominając już o jego cenie.

Na początku wydawało mi się, że Drip Top jest na stałe powiązany z szybką – nie jest to jednak prawda. W zasadzie – Orchid jest atomizerem całkowicie RTA, nie ma do niego kupnych grzałek. Cóż, w tym wypadku trudno mówić o osiągach – wszystko zależy od skręconych grzałek. Da się wycisnąć z niego dość dobre chmurki i wyrazisty smak, ale ciężko tego dokonać – ciasnota bazy, niewygodne ułożenie waty i częste przecieki dają się we znaki.

Baza na grzałki Orchida jest niewielka – podobna do tej widzianej między innymi w Foggerze i w dodatku dość niewygodnie się obraca. Ponadto, Orchid posiada dwie niezbyt wielkie air-holes. W tym przypadku brakuje też opcji regulacji przepływu – postawiono na stały układ.

Istotna Wada

W Orchidzie V5 zastosowano niestety Kayfunowe szybki, które są… Nie będziemy owijać w bawełnę, to zwykłe plastikowe badziewie. W tym przypadku nie ma zatem mowy o zalewaniu ostrych/intensywnych liquidów – pomarańcza, cytryna, cola czy też grejpfrut po prostu ją zniszczą.

Szybka na wymianę kosztuje około 5 złotych, jednak kilka szybek tygodniowo i się żyć odechciewa. A niech cię Tobecco, niech cię zaraza.

Podsumowanie

Orchid V5 jako opcja budżetowa sprawdza się całkiem nieźle – nie jest to parownik wysokich lotów, ale do najgorszych też go nie zaliczymy. Pomimo braku regulacji przepływu powietrza i zastosowania szybki kontrolującej co możemy wapować, a co nie (Ehh, no to jest po prostu złośliwość rzeczy martwych) nadal da się korzystać z tego tanka na akceptowalnym poziomie waperskiej kultury pracy – chmura możliwa do wyciągnięcia jest, smak możliwy do wyciągnięcia jest. No i przy okazji portfel nie cierpi – Orchid V5 jest do nabycia w cenie 59 złotych.