Porady

Srebrny drut – powrót do starej szkoły


Starsi waperzy pamiętają pewnie taki wynalazek jak srebrny drut, który był używany do tworzenia grzałek. Młodsi zapewne nie mają pojęcia do czego to może służyć. Sam szczerze przyznam, że używałem go może raz w życiu i to tylko dlatego, że testowałem prototypowy atomizer, który miał działać na zasadzie kartomizera z tankiem.

Biorąc pod uwagę dzisiejszą technikę i sposób działania parowników, srebrny drut w ogóle może nam się nie przydać, ale myślę, że dla majsterkowiczów może być fajnym odświeżeniem i prawdziwym testem umiejętności.

Do czego był stosowany?drut oporowy

Najczęściej korzystano z tego wynalazku, gdy trzeba było stworzyć grzałkę do kartomizera lub do parowników posiadających grzałki ceramiczne. Służył głównie do wyeliminowania przebić w miejscach, gdzie nasz drut oporowy nie powinien się nagrzewać, ponieważ sam pozostawał chłodny. Jednak w dalszym ciągu napięcie było podawane na drut oporowy i grzałka działała tylko i wyłącznie w tym miejscu, w którym powinna. Drut pozwalał nam poprawić smak, chmurę i cały komfort wapowania, jednak nie był wolny od wad, niestety.

drutJakie wady?

Najgorszą rzeczą było zawsze samo kręcenie grzałek, co prawda nie sprawiało wielkich trudności, jednak wymagało sporo precyzji i dość dużego zapasu czasu. W dalszym ciągu, gdy akurat ukręcam pionową spiralę z drutu oporowego 0,5 milimetra do takich parowników jak Smoktech VCT, zastanawiam się czy nie odnaleźć gdzieś w głębinach szafki resztek tego drutu i z tego nie skorzystać. Jednak za każdym razem, gdy przypominam sobie o sposobie nakręcania to wolę jednak trudzić się z tym twardym materiałem.

Jak to się robi?grzałka do e-papierosa

Sposób jest prosty, potrzebujemy prostego odcinka podstawowego drutu oporowego, który posłuży nam za bazę grzałki. Niezbędne jest również posiadanie dwóch proporcjonalnych odcinków drutu srebrnego, który musimy połączyć po obydwu stronach z naszą „matką” grzałki.

Gdy zrobimy już wymaganą ilość zwojów o odpowiedniej wielkości, zostaje nam połączenie srebrnego drutu z pinem plusowym i minusowym. Tym sposobem poznaliśmy prawdziwą starą szkołę kręcenia grzałek – polecam spróbować wszystkim majsterkowiczom. Drut oporowy jest bardzo miękki, więc będzie wygodny podczas nauki i nie jest drogi, dzięki czemu możemy spokojnie podejmować sporą ilość prób.