ovale_electronic_cigarette-1322495704 Porady

Tweakowanie EGO – czyli jak wycisnąć więcej?


Dzisiejszy artykuł jest ukłonem w stronę użytkowników e-papierosów typu EGO – jako że moja rodzicielka akurat zakupiła sobie jednego, natchnęło mnie do pokazania wam jak można ze swojego E-gona wycisnąć więcej.

1. Przelot

Jak zapewne większość z was dobrze kojarzy – z E-papierosów typu EGO nie wyciąga się największych chmurek. Jednakże – można ten wynik nieco podbić do góry – nawiercając/poszerzając otwory przelotowe Clearomizera.

Są zazwyczaj w dolnych partiach owych Clearomizerów :
Kanger-T2-Clearomizer

Te właśnie otworki można delikatnie poszerzyć – zyskując lżejsze „buchy” – łatwiej będzie wciągać parę, ponadto będzie jej wizualnie, a może i fizycznie nieco więcej.

Do zadania należy zabierać się faktycznie delikatnie – za mocno przewiercony pierścień może się popsuć, a wtedy baza clearomizera będzie do wymiany, czego warto uniknąć 🙂

2. Podbicie napięcia baterii

To jest możliwe – ale absolutnie nie polecam ani nie aprobuję tej modyfikacji, to niebezpieczne. Charakter wystąpienia tylko i wyłącznie informacyjny.

Owszem, da się podbić napięcie baterii EGO. Wykonując odpowiednią modyfikację na płytce, zazwyczaj wylutowanie rezystora, albo przejście mostkowe nad układem przetwarzania uzyskuje się baterie z większym „kopem” – takie, które na wyjściu w pełni naładowane mają nie 4,2V a 5V.

Są mocniejsze, zgadza się, ale i są mniej przewidywalne – dużo łatwiej taką baterię zakatować i doprowadzić do nieszczęścia.

Ominięcie przetwarzania oznacza też ominięcie zabezpieczeń przeciwprzepięciowych. W rękach zostaje wam niestabilne, nieprzystosowane do tego typu użytkowania ogniwo.

1349908-1

Jeśli widzicie tanie w zakupie „Baterie EGO z kopem” albo „Baterie EGO Turbo” bądź „Wzmacniane” – to jest najprawdopodobniej to. Sugerowałbym się zastanowić – bo wydatek niewielki, ale jak to powtarzam już sporo czasu – „Baterii można kupić sto, dwieście, trzysta, pieniądze można zarobić. Zdrowia się nie odrobi”

3. Dobór Liquidu

To jest zawsze kluczowa sprawa – liquid to najważniejszy punkt każdej pogoni za chmurą.

E-papierosy EGO nie są szczególnie przystosowane do wapowania gęstszych liquidów (Mówiąc o zupełnie standardowych clearomizerach jak CE5+ czy też K2 ). Natomiast – jeżeli widzicie, że atomizer siorbie przykładowo – może to oznaczać że liquid jest rzadki. Nie musi, ale może, w tym wypadku możecie eksperymentalnie przeskoczyć z liquidów proporcji 50:50 na liquidy proporcji 60:40 z przewagą gliceryny – chmurka się nieco zagęści.

liquid

Sprzęt mojej szanownej Matki okazał się dość ciekawy – parownik za który dałem ~25ZŁ okazał się dość przychylny liquidom na bazie 60:40 z przewagą gliceryny, a ona sama mówi, że wapuje się zdecydowanie przyjemniej. Możecie to sprawdzić bez większych problemów – jeśli wam przypasuje, brawo wy 🙂

4. Wreszcie – Grzałeczki 🙂

Jak zapewne zdążyliście się w większości zorientować – jako że jest to zjawisko bardzo popularne – na rynku do większości atomizerów są dostępne różne zespoły grzewcze o różnych rezystancjach zastępczych.

Od 1,8 Ohm do 1,2 Ohm spotykałem osobiście – były to grzałeczki do typowych, zupełnie standardowych parowników EGO.
CLR_head_06 copy 1
Jeżeli chcecie się dowiedzieć nieco więcej o oporności (Rezystancji) grzałek, i o co chodzi w tym wszystkim – tu jest nasz artykuł który wyjaśni wam co i jak :
Link do artykułu 🙂

Natomiast, jeżeli chcecie wiedzieć jaki to ma wpływ na chmurę – no cóż, sprawa jest dość logiczna. To co stawia mniejszy opór kiedy coś próbuje wpłynąć na owy oporny przedmiot, jest pod większym wpływem niż przedmiot stawiający więcej oporu.

Grzałka, która stawia prądowi mniej oporu (Rezystancji) będzie zdecydowanie podatniejsza na jego wpływ. Drut rozgrzeje się bardziej, a co za tym idzie przy odpowiednim transporcie liquidu wydzieli się więcej pary.

Jeżeli macie do wyboru 1,6 i 1,8 ohm – w wypadku EGO, 1,6 ohm da wam więcej pary, 1,8 mniej. I vice versa z resztą zespołów grzewczych do owych parowników.

grzałki

Czasem przejście z 1,8 do 1,2 to dobra opcja – ale trzeba też pamiętać o bezpieczeństwie. Niektóre baterie nie są przystosowane do odpalania grzałek 1,2 i najniżej radzą sobie z 1,6 – w tym wypadku forsowanie baterii i wymuszanie na niej większego wysiłku lepiej sobie darować.

I to by było na tyle jeśli chodzi o ten temacik – jeżeli macie pytania, nie ma problemu żebyście zadali je w komentarzach, albo przez nasz Fanpage na Facebooku – na pewno odpowiemy  🙂