Liquidy - recenzje

Voodoo – Dillons Blue Vape


Zostało już tylko podium mojej toplisty. Dopiero teraz robi się dla mnie ciężko – w końcu muszę decydować między takimi ambrozjami…

Zapach

Miejsce 3 zajmuje liquid o tajemniczej nazwie Voodoo – według producenta „Wakacyjna mieszanka owoców. Brzoskwiniowo-malinowa galaretka.”

Może i to trochę chamskie z mojej strony tak się „częstować” opisem, ale sam bym musiał napisać dokładnie to samo w kwestii zapachu z buteleczki. I wiecie co? Chyba się przejdę do sklepu po galaretki…

Smak!

Oh. Sweet. Jesus. Bosko! Genialna mieszanka atakująca nas rodzimymi owocami, ociekającymi słodkim sokiem, ale też trzymająca w garści razem z kwaskowatymi nutami egzotyki.

W życiu nie miałem nic podobnego na wacie i jestem wniebowzięty. Żeby to zrozumieć trzeba to posmakować – innej opcji nie ma.

Czy polecam?

Wolałbym uniknąć przeklinania, ale uwierzcie, że bardzo, ale to bardzo, bardzo, bardzo polecam! To jest po prostu coś takiego, że musicie tego spróbować!


Dodaj komentarz