Wiedza & Porady

Altria wywiesza białą flagę, część smakowych liquidów znika z amerykańskich sklepów


Altria to korporacja, która nie jest obca wszystkim entuzjastom wyrobów tytoniowych – to właśnie im zawdzięczamy nie do końca lubiane w naszym kraju Marlboro. Nie zmienia to jednak faktu, że spośród marek wchodzących w skład Big Tobacco, Altria jest jedną z najbardziej renomowanych. Tym bardziej szokuje więc biała flaga, którą Altria wywiesiła kilka dni temu, ogłaszając, że postanawia dostosować się do zaleceń FDA i wycofać ze sprzedaży wszystkie swoje smakowe e-liquidy. Stan jest, jak robią sobie nadzieje niektórzy, tylko tymczasowy. Niemniej pokazuje to, jak daleko brnie amerykańska nagonka na wapowanie. Widać los niewinnych, nieświadomych, chmurzących dzieciaczków nie jest obojętny wielkim korporacjom. No, może tuż obok koncepcji dalszego utrzymania się na rynku i liczenia zysków, ale kto by tam patrzył na takie drobiazgi, prawda?

Co to oznacza dla rynku?

W relacji od Marketwatch, która pojawiła się w sieci już w czwartek, możemy przeczytać, że smakowe produkty do vape’u od MarkTen i Green Smoke znikną z półek sklepowych w amerykańskich spożywczakach. Produkty od MarkTen bazujące na podach również staną się niedostępne do momentu, aż FDA zatwierdzi nową aplikację PMTA, którą wypełni będzie musiał każdy producent, wprowadzający nowy produkt na rynek. Jak pisałem jednak niedawno, sam plan wydaje się istnieć tylko po to, aby uwięzić producentów w nieskończonej spirali regulacji – pierwsza wersja aplikacji pojawiła się już w 2016 roku i od tamtej pory agencja nie zrobiła nic, aby wreszcie zakończyć proces jej wprowadzania.

 

 

Jest to, na swój sposób woda na młyn fanów wszelakich teorii konspiracyjnych, zdaniem których Altria poddała się FDA tylko dlatego, że ma grubą forsę i nie chce jej tracić. JUUL Labs i inni mniejsi producenci nie mają zaplecza finansowego. Wiele osób uważa więc, że Altria ma zamiar przeczekać w ten sposób nagonkę, aby potem ewentualnie wrócić do vape’u, po dodatkowym wejściu w łaski amerykańskiego rządu. Trzeba przyznać, że coś w tym w sumie jest.


Dodaj komentarz :)

avatar
  Subscribe  
Powiadom o