Wiedza & Porady

“Czy głupie dzieciaki powinny zabijać vape?”, czyli eksperci w obronie e-papierosów w Stanach


Robert Graboyes i Davis Warnell to cenieni eksperci z Centrum Mercatusa (z Uniwersytetu im. George’a Masona), specjalizujący się w sprawach zdrowia publicznego. Jednocześnie są też oni jednymi z nielicznych przedstawicieli władz, broniących vape’u w Stanach. Sam Graboyes jest znany w Stanach jako osobistość telewizyjna – Amerykanie niejednokrotnie mieli okazję wysłuchać jego opinii w dyskusjach na temat Obamacare i innych kwestii, dotyczących zdrowia obywateli tego kraju. Z kolei Warnell to człowiek nieco mniej znany, zapewne z powodu swego młodego wieku. Jego pozycja umożliwia mu jednak objęcie istotnego stanowiska w batalii o wolne e-palenie w Stanach. A do powiedzenia obaj panowie mają bardzo dużo.

Głupi ludzie, głupie palenie

W ostatnim komentarzu opublikowanym na łamach Tribune News Service i Finger Lakes Times, Graboyes i Warnell zadają proste pytanie: „Czy głupie dzieciaki powinny pozbawiać was możliwości korzystania z technologii, która ratuje życie?” Obaj potwierdzają to, co z ust elit chcą usłyszeć amerykańcy e-palacze: wapowanie pomaga ocalić życie niejednego palacza, będąc jednocześnie najlepszą alternatywą dla papierosa tradycyjnego. Graboyes i Warnell zgadzają się też co do samego marketingu: zarówno smakowe liquidy, jak i kreatywny marketing trafiają w gusta nie tylko „głupich dzieciaków”, ale także w pełni świadomych dorosłych. Dlaczego więc rządowi tak bardzo zależy na wyciągnięciu wtyczki przemysłowi waperskiemu?

 

 

Obaj eksperci twierdzą, że to, co robi rząd, jest nie tylko głupie, ale też niebezpieczne dla zdrowia amerykańskich palaczy, szukających dla siebie ratunku. Jak sami twierdzą, jest to ekwiwalent zakazywania samochodów, bo większość wypadków na amerykańskich drogach powodują właśnie młodzi kierowcy.

Komentarz poruszył też temat uzależnień – zdaniem ekspertów, młodzież uzależniona od nikotyny jest jak najbardziej problemem, lecz w przypadku uzależnienia od vape’u, nie grozi im jednocześnie rak płuc. Zwłaszcza, że ilość palących nastolatków spada zauważalnie, w porównaniu z rosnącą popularnością papierosa elektronicznego. Obaj panowie bronią też obecności JUUL i innych marek na portalach społecznościowych – nawet, jeśli chwytliwie skomponowany post zachęci nastolatka do wapowania, ma on taką samą szansę zainteresować palacza i zmotywować go do przejścia na bezpieczniejszy sposób na dawkowanie nikotyny. Mądrego aż lepiej posłuchać!


Dodaj komentarz :)

avatar
  Subscribe  
Powiadom o