Wiedza & Porady

FDA namierza amerykańskie spożywczaki


FDA powodzi się całkiem nieźle – coraz więcej Amerykanów, z tygodnia na tydzień, zaczyna wierzyć w szkodliwość e-papierosów i ogólny fakt, że to tradycyjne pety są mniej rakotwórcze. W dużym skrócie, dyrektor FDA, Scott Gottlieb, uznaje wapowanie za epidemię, którą należy zwalczyć, aby uchronić młodych ludzi, którzy są w końcu tak niewinni, że nie wiedzą co kupują, przed nałogiem. Sęk w tym, że agencja nie ma zamiaru podawać aktualnych naukowych danych, potwierdzających ich rację. Kto ma po swojej stronie rząd (a FDA działa podług zaleceń Trumpa), ten ma rację. To jednak nie koniec problemów waperów u Wujka Sama. Zaledwie kilka dni temu, Gottlieb pojawił się w Squawk Box stacji CNBC, gdzie zaprezentował Amerykanom kolejny etap swojej krucjaty.

Kolej na spożywczaki!

Tak, tak, dobrze przeczytaliście – wielki inkwizytor Gottlieb ma zamiar uderzyć w małe sklepy spożywcze, w których znaleźć można artykuły związane z wapowaniem. Uderzenie miałoby polegać, oczywiście, na całkowitym zakazie sprzedaży takich produktów. W połączeniu z ogólnym zakazem sprzedaży e-papierosów i liquidów do nich przez Internet, odcięłoby to jeszcze więcej osób od możliwości zakupu takich artykułów. A jeśli dodamy do tego planowany zakaz sprzedaży liquidów smakowych, możemy spokojnie uznać, że FDA udałoby się kompletnie zabić e-papierosy na terenie USA.

 

 

Na celowniku agencji znalazły się takie sieci sklepów, jak Circle K i 7-Eleven oraz stacje paliwowe Mobil i Shell. To właśnie tam można bowiem zakupić e-papierosy, zaś wiele z nich trafiało prosto w ręce osób nieletnich, ponieważ sprzedawcy nie proszą o dowodzik, jak robią to w sklepach stricte waperskich. Agencja wysłała już listy do tych firm, żądając od nich ogólnej dokumentacji swoich kampanii marketingowych oraz obecnych strategii, związanych ze sprzedażą produktów szkodliwych osobom nieletnim.

A czas powoli dobiega końca – za kilka tygodni zakończy się obecna akcja FDA, po której wykorzystane zostaną zebrane w jej trakcie dokumenty, na bazie których podjęte zostaną konkretne kroki. Zakazanie sprzedaży e-papierosów w sklepach spożywczych skończyłoby się odcięciem ludzi z małych miasteczek od wapowania, co sprawiłoby, że Big Tobacco ponownie zaczęłoby sprzedawać więcej papierosów tradycyjnych, czego wydaje się chcieć amerykański rząd.


Dodaj komentarz :)

avatar
  Subscribe  
Powiadom o