Wiedza & Porady

Gottlieb straszy producentów e-papierosów: “Albo młodzi przestaną palić, albo e-papierosy znikają z półek”


Scott Gottlieb, naczelny inkwizytor FDA walczący z plagą vape’u w Stanach, ponownie postanowił wkroczyć do mainstreamowych mediów w celu stawiania ultimatum amerykańskim e-palaczom. Podczas ostatniego wywiadu, udzielonego na łamach Squawk Box kanału CNBC, przewodniczący FDA powiedział, że jeśli nie zauważy znaczącego spadku nieletnich parających się e-paleniem, rynek e-papierosów naprawdę się doigra. Ba, Gottlieb nie szczędzi sobie ostrych słów niczym politycy partii rządzącej – jeśli amerykańscy nastolatkowie nie przestaną JUULować w kiblach, e-papierosy będą musiały zniknąć ze sklepowych półek kompletnie.

Gottlieb powołuje się tu na dane, zebrane przez FDA i CDC w ciągu ostatnich 12 miesięcy. Udowadniają one rzekomo, że wapowanie pośród nieletnich wzrosło w tym roku o 80%. I chociaż wspomniał on o korzyściach, które z e-papierosów czerpią osoby dorosłe chcące rzucić palenie tradycyjne, Gottlieb w dalszym ciągu uważa, że zapewnienie bezpieczeństwa młodym pokoleniom jest tu o wiele ważniejsze, dlatego, jeśli zostanie do tego zmuszony, e-papierosy będą musiały odejść w zapomnienie w USA.

 

 

Czy proces PMTA zostanie odnowiony?

Podczas wywiadu dla Squawk Box, Gottlieb wspomina też o pochodzącym z 2017 roku wydłużeniu procesu PMTA o kolejne pięć lat. Przewodniczący twierdzi, że proces ten istnieje właśnie dlatego, że agencja uznaje korzyści, jakie dorośli płyną z e-papierosów. Inna sprawa, że jeżeli nastolatkowie nie przestaną kupować e-papierosów (a na pewno tego nie zrobią), Gottlieb wycofa proces PMTA. To właśnie dzięki niemu, możliwe jest legalne wprowadzanie kolejnych artykułów do vape’u na rynek. Bez tego procesu, niemożliwe będzie uzyskanie rządowego pozwolenia na sprzedaż e-papierosów, liquidów i części do nich.

A najgorsze w tym wszystkim jest to, że firmy, chcące legalnie robić biznes w Stanach, muszą zbierać baty za coś, na co tak naprawdę nie mają wpływu. Każdy producent e-papierosów wie, że są one przeznaczone dla osób pełnoletnich. A kiedy rząd mówi ci, abyś zmienił coś, na co nie masz żadnego wpływu, zaczyna to nieco przypominać szopkę na pokaz, mającą na celu wymuszenie konkretnej agendy. To trochę jak z naszymi czyścicielami kamienic – niby na papierze wszystko legalne, a jednak mieszkania ludzie tracą często nie ze swojej winy.


Dodaj komentarz :)

avatar
  Subscribe  
Powiadom o