Wiedza & Porady

Imperial Brands wkracza na rynek produktów HnB i vape


O tym, że palenie zabija, wiedzą nawet dzieci. Według amerykańskich centrów CDC, papierosy w dalszym ciągu pozostają najbardziej śmiercionośnym wynalazkiem człowieka, zaś wapowanie nie trafiło nawet na listę produktów, które szkodzą nam najbardziej. Tym bardziej dziwi fakt, że pomimo obecnej nagonki FDA na chmurzenie przez nieletnich, nie powiedziano nawet słowa o tym, że akcje Big Tobacco idą w górę, zaś sprzedaż zwykłych papierosów ma się świetnie. Cieżk owięc było producentom produktów do vape’u zignorować ostatnie wystąpienie Alison Cooper, dyrektorki generalnej Imperial Brands, która, na łamach Bloomberg, ogłosiła, że jej firma ma zamiar wkroczyć na rynek sprzętu do vape’u oraz produktów HnB, czyli Heat-not-Burn. I chociaż samo HnB to nie to samo co wapowanie, FDA w dalszym ciągu klasyfikuje oba produkty jako zawierające tytoń, a przez to szkodliwe.

MyBlu i Pulze od Imperial Brands wkraczają na rynek

Producent planuje wypuścić na rynek produkt HnB zwany Pulze, mający na celu konkurować z IQOS Systems od Philipa Morrisa. Sama technologia HnB polega na tym, że liście tytoniu zostają podgrzewane zamiast bycia spalanymi, co, według badań, czyni palenie mniej rakotwórczym. Nie oznacza to jednak, że jest to metoda tak samo zdrowa, co wapowanie e-liquidów pozbawionych nikotyny, które w dalszym ciągu pozostają najzdrowszą opcją.

 

 

Sama Alison Cooper stwierdziła, że jej firma nie zamierza jednak skupiać się na samym Pulze. W wywiadzie padła bowiem wzmianka o MyBlu – pozbawionym nikotyny sprzęcie do vape’u, które Imperial Brands testuje obecnie w Japonii i innych miejscach. Zdaniem dyrektorki, MyBlu sprzedaje się fantastycznie i niedługo może wkroczyć na rynek mainstreamowy.

Wieści te są całkiem dobre, biorąc pod uwagę, że pozycja Imperial Brands jest dużo mocniejsza od małych, niezależnych producentów artykułów do vape’u. Przedsiębiorstwa te mają bowiem sporą sznasę na wypadnięcie z gry, jeśli nagonka ze strony FDA nie zwolni nieco tempa. W dalszym ciągu Amerykanie powinni się jednak poważnie zastanowić nad odpowiednią edukacją – wielu obywateli tego kraju wciąż myli HnB z wapowaniem, jednocześnie wierząc w kłamstwa, jakoby chmurzenie było tak samo groźne, co palenie zwykłych papierosów. A to już nie rokuje najlepiej.


Dodaj komentarz :)

avatar
  Subscribe  
Powiadom o