Wiedza & Porady

Logika FDA podważona przez eksperta w dziedizinie vape’u


Według nieopublikowanych jeszcze danych, FDA utrzymuje, że wzrost wapowania pośród nastolatków w Stanach wynosi aż 75%. A przynajmniej tak twierdzi Chicago Tribune, w jednym ze swoich artykułów. Wiele osób pamięta słowa przewodniczącego FDA, jakoby e-papierosy miały już być groźną epidemią, trawiącą niewinne, młode pokolenia. W prawdziwość opinii FDA wątpi jednak doktor Konstantinos Farsalinos – światowej sławy kardiolog, naukowiec oraz obrońca e-papierosów.

Prawdziwość danych okiem eksperta

„Najważniejsze jest przyjrzenie się szczegółowym danym dotyczącym „epidemii”, o której mówi FDA. Nacisk nakładam tu przede wszystkim na fakt, że opublikowane dane POWINNY zawierać częstotliwość użytkowania e-papierosów oraz to, czy użytkownicy palili kiedyś zwykłe papierosy czy nie. Nie bez znaczenia byłaby tu też wypalanej nikotyny. Wszyscy wiedzą, że w przypadku takich danych, branie pod uwagę osób, które sięgnęły po e-papierosa „na próbę”, jest zwyczajnie bezcelowe. Co więcej, ciężko jest też brać pod uwagę zwykłych e-palaczy, którzy nigdy wcześniej nie palili zwykłych papierosów – większość z nich wapuje tylko 1-2 dni w miesiącu. Dopóki jednak nie zobaczymy ostatecznej wersji opublikowanego raportu, należy przyjąć, że ogólne korzystanie z e-papierosa (zarówno częste, jak i okazjonalne) wzrosło trzykrotnie, zamiast podanych wcześniej 75%, od roku 2015. Tak właśnie prezentowałoby się wapowanie pośród osób dojrzewających w przeciągu ostatnich 30 dni.”

 

 

Innymi słowy, zdaniem doktora Farsalinosa, FDA może fałszować swoje dane, biorąc pod uwagę nie tylko osoby, które wapują regularnie, ale też tych, u których e-papierosy na ogół leżą na półce tygodniami. Teorię tą wydaje się potwierdzać sama forma ankietowania młodych ludzi przez FDA. Zadano im bowiem tylko jedno pytanie: „Czy korzystałeś/korzystałaś z e-papierosa w ciągu ostatnich 30 dni?”

Jak wszyscy wiemy, nastolatkowie kochają eksperymenty i poszerzanie swoich horyzontów, nawet jeśli sporo z nich staje się jednorazowymi przygodami. Pamiętajmy bowiem, że eksperyment nie czyni nas od razu regularnymi użytkownikami danej używki – jedno wypalenie trawki nie czyni nas ćpunami, zaś pojedynczy epizod z osobą tej samej płci, z którego nie jesteśmy jednak zadowoleni, nie robi z nas homoseksualistów na całe życie. FDA idzie jednak inną logiką – jeśli raz zachmurzyłeś, jesteś waperem. A nie tędy droga do edukowania ludzi o paleniu. Zwłaszcza, jeśli weźmiemy pod uwagę, ile lemingów bezgranicznie wierzy w to, co jest publikowane lub puszczane w wiadomościach, tylko dlatego że stoi za tym dziennikarstwo jakiejś konkretnej maści. Ech.


Dodaj komentarz :)

avatar
  Subscribe  
Powiadom o