Wiedza & Porady

NIDA dołącza do FDA w kłamaniu na temat e-papierosów


Podczas swojej corocznej ankiety Monitoring the Future, amerykański instytut NIDA, zajmujący się problemem nałogów i uzależnień od narkotyków, postanowił wesprzeć FDA w walce z rynkiem e-papierosów, ignorując spadającą ilość nieletnich alkoholików i palaczy. W liczącym sobie trzy strony artykule, NIDA nie wspomina zbytnio o samym paleniu, manipulując słowem w taki sposób, aby jak najmocniej dopiec waperom, którym poświęcono aż 80% artykułu. Narkotyki, papierosy oraz alkohol zostają omówione jedynie w ostatnich czterech akapitach, niestety.

Jak FDA miesza ludziom w głowach tym razem?

Jak możemy przeczytać w artykule, wzrost liczby młodocianych waperów w latach 2017-2018 jest największym od 43 lat wzrostem popularności substancji zakazanych w Stanach. W ciągu ostatniego miesiąca, liczba licealistów trzeciego roku wapujących nikotynę podwoiła się z 11% do 21%.

Wyniki te pokrywają się z tegoroczną tytoniową ankietą, którą Scott Gottlieb, przewodniczący FDA, już wcześniej przywoływał jako niezbity dowód na to, że e-papieros to narzędzie do psucia młodych umysłów. Jak twierdzi sam Gottlieb, żadnego dziecko nie powinno mieć kontaktu z tytoniem, nawet w formie elektronicznej.

 

 

Podczas konferencji prasowej NIDA, dyrektorka instytutu, Nora Volkov, oraz główny śledczy Monitoring the Future, Richard Miech, utrzymywali, że uzależnienie od nikotyny prowadzi też do sięgania po inne używki. Jak twierdzi Miech, istnieje przynajmniej 20 badań, których wyniki udowodniły, że dzieci które nigdy wcześniej nie myślały o sięgnięciu po papierosa, będą do tego skłonne po zainteresowaniu się vapem.

Co ciekawe, Miech sam jest autorem przynajmniej dwóch prac naukowych, na które się powołuje. W jednej z nich, twierdzi on, że vape to bilet w jedną stronę ku uzależnieniu od nikotyny, bazując swoją opinię na wynikach obserwacji Michaela Siegela, podczas których wykryto, że aż czwórka badanych nastolatków sięgnęła potem po papierosa tradycyjnego!

W rzeczywistości, jedynie 3,6% amerykańskich licealistów, będących w trzeciej klasie, sięga po zwykłe papierosy. W 2011 roku, liczba ta była trzykrotnie większa, zaś w 1997 – aż sześciokrotnie. Nie powstrzymuje to jednak FDA i podległych im instytutów od manipulowania opinią publiczną.


Dodaj komentarz :)

avatar
  Subscribe  
Powiadom o