E-Liquidy

Jagoda od Magic Blow


Szału nie ma, ale nie jest źle.

Zapach 65%
Smak 65%
Cena/Jakość 65%
Krótkie podsumowanie

Jak wspomniałem - szału nie ma. Ale, nie jest też źle - a nawet na odwrót. Jak na cenę, liquid w miarę w porządku, bez większych zastrzeżeń. EGOnowcy - mogę nawet polecić. Do MODów to się raczej nie nada - ale wiadomo, to nieco inna klasa.

Wynik 65% Nawet spoko :)
Oceny czytelników
2 głosy
84

Dzisiaj niespodzianka – taka tyci. Pod lupą Jagoda, od Magic Blow – producenta okrytego bardzo nieprzyjemną sławą, a wręcz niesławą. Zapraszam!

Dlaczego niesławą zapytacie?

Dawien dawno temu, dość sporo czasu, Magic Blow oskarżano o współpracę z rynkiem dopalaczy – co rzecz jasna szargało dobre imię waperów. Wrzucono nas do jednego wora z narkotykami – a to nie jest dobra opcja, nie nie nie. Ani trochę.

NATOMIAST, jak się okazało – zawiniło… TVP. No tak, taki kraj…
“Wielce wykształcony” dziennikarz stał przy sklepie z szyldem Magic Blow mówiąc : “6,99 za 13 ml, jak widać dopalacze nie są drogie”…

Jak wiadomo, telewizja dla niektórych mówi zawsze prawdę. Nitka poszła, a kłębek zaczął się wić i wić… I tak powstała takowa nie-sława.

No cóż. Ręce opadają, ale tak to jest jak się ślepo ufa telewizji a nie faktom, które przedstawiają wykształceni ludzie, tak niestety po prostu jest.

Na chwilę obecną – nie wiadomo nic o faktycznej współpracy owego producenta z rynkiem dopalaczy, firma stanowczo zaprzecza, nikt nie potwierdza takiego incydentu i nikt niczego takiego nie zgłasza.

Myślę, że to starczy na zawieszenie broni – krzywdy liquidami do naszych e-papierosów nie robią, co z resztą zobaczycie dalej. Powiem szczerze, nie są wcale źli, a nawet są dobrzy 🙂

Nooo Dooobra, a więc…

Buteleczka standardowa, opatrzona etykietą. Nihili Novi – widywałem takich setki. Jeden drobny szczegół, za który powinno im się oberwać – jako tako, na buteleczce nie ma naklejki ze smakiem i mocą, są dość kiepsko nadrukowane na etykiecie w losowym miejscu.

Ponosiłem buteleczkę w kieszeni – z napisu nie zostało praktycznie nic, a to tylko dwa dni…

Zapach

Jagoda od Magic Blow przywodzi mi na myśl landrynki z hipermarketu o tym właśnie smaku – słodkie, ale i aromatyczne.

Jest tam też jakaś nuta… banana? Coś dziwnego w tym zapachu jest, zastanawiającego. Takie zaproszenie do otwartej polemiki, coś jak “bait” na internetowym forum. Każe się zastanawiać, i podać odpowiedź – i chociaż nie chcemy odpowiadać, to ciekawość będzie wiercić dziurę w brzuchu do końca naszych dni, póki w końcu tego nie rozwiążemy.

Jako zdecydowany zwolennik… Welll… myślenia ( 😛 ) muszę przyznać, że zaskoczyło mnie to, w miarę pozytywnie.

….

….

….

Nie cwaniaki, ja wiem że chcecie kombinować, ale to nie są dopalacze, STAHP 😛

Smak

Tutaj też w miarę pozytywnie – nawet na dość oklepanej grzałce wyraźnie odbija się smak jagód. Są to jagody faktycznie landrynkowe, jak z marketowych cukierków. Czy to źle? Nie powiedziałbym, to kwestia gustu. Osoby, które lubią owoce słodkie polubią i ten e-soczek – natomiast miłośnicy smaków wytrawnych… Raaaaczej nie. No cóż, gusta to kwestia osobista, i bardzo dobrze, każdy ma prawo lubić co innego 🙂

Szkopuł jest jeden. Mam dziwne wrażenie, że ten liquid nie lubi za bardzo większych chmurek, a raczej mocniejszych grzałek… Jakoś płytko z nich wychodzi.  No cóż… To jest liquid stworzony raczej do EGO i użytkownikom tego sprzętu z czystym sumieniem mogę go polecić.

….

……

NIE, TO DALEJ NIE DOPALACZE, DANG IT