Vape-Wiadomości

Zamieszanie z tymczasowym wstrzymaniem sprzedaży produktów do wapowania


Sześciomiesięczne tymczasowe wstrzymanie sprzedaży produktów do wapowania w nowych sklepach z żywnością i produktami tytoniowymi w Mahopac w stanie Nowy Jork jest podważane przez parę, która twierdzi, że w kwietniu zaczęli budować swój interes, nie wiedząc o zbliżających się akcjach ze strony miasta.

Nick i Anne Mgeladze podpisali umowę najmu nieruchomości znajdującej się na 441 Route 6 w Mahopac z zamiarem otwarcia tam Imperial Vape & Smoke Shop. Para Mgeladze są akcjonariuszami spółki. Spędzili ostatnie sześć miesięcy płacąc czynsz za lokację, a także inwestując w remonty i inwentaryzację. Teraz okazuje się, że wszytko to mogło być na próżno.

Teraz para jest przed Zoning Board of Appeals szukając rozwiązania problemu. Według ich pełnomocnika, William Shilling, Jr.:

„Moi klienci zaczęli przygotowywać się do tego w zeszłym roku i wynegocjowali warunki najmu w kwietniu 2018 roku. Pożyczyli pieniądze, aby móc rozkręcić biznes. Malowali, sprzątali, kupowali zapasy, zatrudniali pracowników, a także troszczyli się o zapewnienie potrzebnego wyposażenia takiego jak szafki”.

 

 

Jak dotąd, według Shillinga, biznes Mgeladze’ów był niczym innym jak współpracą z miastem. W sierpniu powiadomiono ich, że pozwolenie na budowę było wymagane do odnowienia umowy na udostępnienie lokalizacji przy 441 Route 6. Nie zaplanowano żadnych zmian strukturalnych, ani też nie nastąpiły żadne zmiany co do samej umowy. Niemniej jednak starannie złożyli oni wniosek o zezwolenie. Wstrzymanie pozwolenia na sprzedaż produktów do wapowania nastąpiło 1 października, co bardzo ich zaskoczyło.

Jednak wstrzymanie sprzedaży produktów do wapowania zostało wprowadzone do wszystkich istniejących już sklepów z e-papierosami. Firma Shilling twierdzi, że ponieważ działalność handlowa była już w toku we wspomnianej lokalizacji Imperial Vape & Smoke Shop firmy Mgeladze’ów, ich działalność powinna zostać uznana za jedną z tych, które dopiero zaczynają pracę w tym przemyśle, a więc już istnieją, co sprawia, że wprowadzone ograniczenia ich dotyczą tak samo jak inne biznesy w tej branży.

„Działali dzięki inwestycjom” – twierdzi. „Chodzi o to, że moi klienci nie zauważyli zbliżającego się wstrzymania sprzedaży i postępowali w dobrej wierze. Nowe rozporządzenie można zakwestionować jak każdy inny statut. Mamy prawo do kwestionowania tego, co dzieje się w naszym otoczeniu. ZBA może interpretować kod i wydawać rozbieżności, tak jak każda inna ulga, której się szuka. Nie znam nikogo, kto by powiedział, że powinien był wiedzieć, że nadchodzi wstrzymanie sprzedaży określonych produktów”.

 


Dodaj komentarz :)

avatar
  Subscribe  
Powiadom o